Szkoła z bogatą historią i tradycjami
Wpisany przez Kamil Królik   

Największe zainteresowanie wzbudziły u mnie, jak zwykle z resztą, opowiadania naocznych świadków, czyli mówiąc krótko Pań Więźniarek. Opowieści, często okraszone łzami, przekazały więcej niż suche fakty podawane przez przewodnika, bo niosły więcej niż słowa, niosły emocje, które przeżywało się podczas tych opowieści. Szczegóły życia obozowego, codzienne zmartwienia, troski czy marzenia - tego nie można przeczytać w żadnym przewodniku, więc jest to najwspanialsza strona tego wyjazdu. Pomimo tego, że samo wspomnienie tego prawie wyburzonego obozu oraz tego, co Panie Więźniarki tam przeżyły, napawa przerażeniem, to jestem pewien, że warto organizować takie wyjazdy i spotkania jak najczęściej. Dlaczego? Odpowiem parafrazą: "Spieszmy się kochać świadków pamięci - tak szybko odchodzą... "