Czytanie jest dla wszystkich

Są różne sposoby czytania książek, wszystko zależy od celu, jaki nam przyświeca. My czytamy najnowszą powieść znanego autora, aby się zrelaksować, a krytyk literacki czyta tę samą książkę, aby napisać jej recenzję. W zależności od celu wybieramy metodę, czyli strategię czytania.

Przedstawiamy Wam różne strategie czytania tekstów informacyjnych. Wszystkie są godne polecenia :)

czytanie

Niech naszym zmaganiom z czytaniem przyświecają słowa Wisławy Szymborskiej:

„Po staroświecku uważam, ze czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Homo Ludens z książką jest wolny. Przynajmniej na tyle, na ile wolnym być można. Sam sobie ustanawia reguły gry, posłuszny własnej tylko ciekawości”.

Obraz4

Obraz5

Dla czytania ze zrozumieniem ważne jest, nie tylko to co dzieje się w trakcie samego czytania, ale także to co poprzedza lekturę oraz to, co po niej następuje.

  Przed lekturą:

  1. Zorientuj się, czego dotyczy tekst (rzucając na niego okiem, patrząc na tytuł, śródtytuły, wykresy, ilustracje itp.). Obudzisz w sobie ciekawość
  2. Zastanów się, co wiesz na dany temat. Wylicz lub wypisz najważniejsze fakty czy pojęcia. Rozgrzejesz sobie głowę, ułatwisz skojarzenia, a tym samym rozumienie tekstu. Uwaga! Warto sprawdzić znaczenie tych pojęć w słownikach lub encyklopedii (np. w „Słowniku wydarzeń, pojęć i legend XX wieku” lub w nowej encyklopedii powszechnej…).
  3. Zadaj kilka pytań, na które chciałbyś znaleźć w tekście odpowiedź. Dzięki temu będziesz czytelnikiem aktywnym, a nie biernym i bezkrytycznym odbiorcą treści.
  4. Spróbuj przewidzieć, czego się dowiesz z lektury. To sprawi, ze czytanie stanie się ciekawsze.

W trakcie lektury:

  1. Staraj się wyobrażać sobie to, o czym czytasz – przedmioty, zdarzenia, procesy.
  2. Myśl i czuj, nie bój się skojarzeń, refleksji i ocen. Zastanawiaj się np., z czym się zgadzasz, a z czym nie.
  3. Od czasu do czasu podsumowuj to, czego się dowiedziałeś.
  4. Gdy widzisz jakieś luki w informacji, zapisz pytanie.
  5. Spróbuj odpowiadać na pytania, które sam zadałeś przed lekturą i w jej trakcie.
  6. Sprawdź, czy twoje wstępne przypuszczenia były słuszne.
  7. Rozpoznaj (zaznacz) te fragmenty, które nie całkiem rozumiesz. Spróbuj do nich powrócić po lekturze całości.

Po lekturze:

  1. Poszukaj innych źródeł lub poproś kogoś o pomoc, by wyjaśnić sobie to, czego nie zrozumiałeś.
  2. Przejrzyj raz jeszcze tekst. Podsumuj to, co przeczytałeś. Napisz streszczenie.
  3. Określ, jak możesz wykorzystać to, czego się dowiedziałeś.
  4. Jeżeli coś budzi twój sprzeciw, napisz – w punktach – polemikę.
  5. Zastanów się, czego powinieneś się jeszcze dowiedzieć i gdzie można znaleźć takie informacje.

Obraz6

Metodę tę mogą wykorzystać nauczyciele, ale także rodzice. Aby proces czytania był aktywną formą sprawdzania hipotez i wiedzy, należy zwracać uwagę na słowa – klucze. Ta metoda pomoże przełamać niechęć klasy lub pojedynczego ucznia do czytania.

Wybierz z tekstu 20 – 30 słów, które są kluczowe.

  1. Przeczytaj powoli te słowa uczniom i poproś, aby wyobrazili sobie, o czym jest tekst. Poproś uczniów, aby (w zależności od typu tekstu, wieku itp.):
  • narysowali obrazek, symbol,
  • stworzyli listę pytań do tekstu (Czego chcę się dowiedzieć?)
  • przewidzieli i opowiedzieli o czym tekst będzie opowiadał.
  1. Chętni mogą przedstawić swoje pomysły.
  2. Poleć uczniom przeczytanie tekstu i porównane ich wstępnego wyobrażenia z tym, co znaleźli w tekście.
  3. Zachęć uczniów do przedstawienia tego co przeczytali w postaci wybranej techniki (wizualizacja, odpowiedzi na pytania, przedstawienie wrażeń).

Obraz7

Strategia pięciu kroków należy do najbardziej znanych metod czytania tekstów informacyjnych (np. podręczników). Może zastąpić żmudne, wielokrotne czytanie tekstów, zwłaszcza najeżonych informacjami, a przy tym… nudnych (a takich nie brakuje w nauce)

PRZEJRZYJ TEKST

  • Przeczytaj tytuł.
  • Przeczytaj śródtytuły i zdania otwierające paragrafy (często tu są kluczowe informacje).
  • Obejrzyj ilustracje, tabele, wykresy itd.
  • Przeczytaj wstęp lub pierwszy paragraf.
  • Przeczytaj ostatni paragraf lub podsumowanie.

POSTAW PYTANIA

Teraz możesz się poczuć jak poszukiwacz skarbu. Zastanów się, na jakie pytania znajdziesz w tekście odpowiedź. Te pytania ułatwią znalezienie skarbu, czyli nowych informacji.

  • Zamień tytuł tekstu na pytanie (np. tytuł artykułu prasowego „Domy w cenie” można zmienić na „Dlaczego w Polsce rosną ceny nieruchomości?”). To powinno być kluczowe pytanie, główny cel lektury.
  • Zamień na pytania tytuły rozdziałów i podrozdziałów oraz podpisy pod ilustracjami i wykresami.
  • Zapisz wszystkie inne pytania, które przyszły ci do głowy podczas przeglądania tekstu.
  • Wypisz z tekstu niezrozumiałe słowa i wyjaśnij ich znaczenie. Korzystaj z encyklopedii lub słowników, np. „Słownika wyrazów obcych” lub „Uniwersalnego słownika jeżyka polskiego”.

SZUKAJ ODPOWIEDZI

  • Teraz przeczytaj tekst. Ale aktywnie! Połóż przed sobą listę z pytaniami i działaj tak, jakby to była twoja mapa w wędrówce przez tekst.
  • Spróbuj znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania.
  • Sprawdź, czy korzystając z definicji nieznanych wcześniej terminów, teraz rozumiesz ich znaczenie w kontekście.
  • Jeśli trafisz na fragmenty tekstu, których nie rozumiesz, ułóż dodatkowe pytania (dopisz je do swojej listy) i poszukaj na nie odpowiedzi.

ZRÓB BILANS

  • Pora zastanowić się co zrozumiałeś z tekstu.
  • Odłóż na bok czytany tekst i notatki z odpowiedziami. Zostaw przed sobą tylko listę pytań.
  • Odpowiedz na głos lub na piśmie na wszystkie swoje pytania.
  • Jeśli są pytania, na które nie potrafisz odpowiedzieć, zajrzyj ponownie do tekstu i szukaj odpowiedzi. Jeżeli w tekście zabrakło odpowiedzi na jakieś pytanie, wyraźnie to zaznacz.

CZEGO SIĘ DOWIEDZIAŁEŚ?

  • Sformułuj na głos lub na piśmie odpowiedź na pytanie tytułowe (czyli: czego najważniejszego dowiedziałeś się z lektury).
  • Przyjrzyj się całości tekstu i układowi jego elementów. Rozważ, dlaczego tak a nie inaczej ułożono informacje. Możesz zaproponować inną, własną konstrukcję tekstu.
  • Zrób notatkę, np. w postaci graficznej, aby widoczne były związki pomiędzy elementami.

Zastanów się:

  • jak można ten materiał przedstawić innym,
  • jak zmieniła się twoja wiedza i twoje poglądy po lekturze,
  • jak możesz wykorzystać w praktyce (w życiu) zdobyte informacje.

Obraz8

Ta strategia pomaga wyobrazić sobie to, o czym czytamy, zaangażować się poznawczo i emocjonalnie. Ważnym zadaniem jest rozbudzić w sobie nawyk szukania sensu tekstu.

Najlepiej czytać kolejne zdania tekstu i mówić, jakie myśli, pytania i wątpliwości on budzi. Wymaga to pewnej śmiałości – warto przyznać się do niewiedzy i wypowiedzieć nawet dziwne skojarzenia itp.

Nawyk „wchodzenia w tekst” trzeba wyćwiczyć. Dlatego co jakiś czas trzeba czytać teksty (najlepiej odbite na ksero), notując swoje komentarze. Metoda sprawdza się przy wszelkich tekstach – od prostych instrukcji po wielką literaturę, np. poezję.

Obraz9

Zrozumienie głównej myśli tekstu polega na wydobyciu jej spośród wielu informacji, które ją wspierają i dopełniają, a także informacji dodatkowych, czasem zbędnych albo wręcz zakłócających zrozumienie tekstu. Bez tego nie będziemy w stanie podsumować lub streścić tekstu. Można to zrobić, wykonując pięć poleceń.

Co jest tu najważniejsze?

Rozpoznaj osobę, zdarzenie, czy problem, który jest najważniejszy w danym fragmencie.

Opisz główny temat

Wyszukaj te informacje, które opisują, wyjaśniają główny temat.

Znajdź dodatkowe informacje

Co jest zbędne…

…czyli jakie informacje są niepotrzebne dla zrozumienia głównego tematu.

Podsumowanie

Przygotuj krótką wypowiedź o głównym temacie fragmentu. Zrób plan w punktach.

Obraz12

Metodę tę – jej zaletą jest prostota – warto przećwiczyć. Opracuj własny system znaków, którymi można – ołówkiem na marginesie! oznaczać czytany tekst. To tylko przykład takich oznaczeń:

* – to ważne

+ – to potwierdza moje przypuszczenia

o! – zupełnie inaczej niż myślałem

? – to mnie zastanawia, muszę sprawdzić

nie – z tym się nie zgadzam

tak – z tym się zgadzam

! – ciekawe

Artykułzostałopracowany na podstawie dodatku do "Gazety Wyborczej" - "Czytam więc jestem"